sobota, 6 czerwca 2015

Tajemnica "Pikniku pod Wiszącą Skałą"

Do filmu Petera Weira pałam miłością absolutną. Wracam do niego przynajmniej raz do roku i za każdym razem emocje jak i cała tajemnica powracają ze zdwojoną siłą. Już dawno chciałem coś napisać o Pikniku... ale z jednej strony się bałem, że może czar pryśnie, z drugiej strony najzwyczajniej w świecie nie potrafiłem. Cóż, dzisiaj też nie potrafię, ale w internetach na temat tego arcydzieła jest tyle co kot napłakał, więc wkraczam do boju i podzielę się z wami moimi spostrzeżeniami. Oczywiście jak to na tym blogu skupiam się przede wszystkim na tym co widać w obrazie.

środa, 28 stycznia 2015

"Nóż w wodzie" (1961) Romana Polańskiego



  "Nóż w wodzie" (1961), fabularny debiut Romana Polańskiego, wydaje się rzucać cień na całą późniejszą twórczość reżysera. Motyw miłosnych trójkątów, alegoryczny symbol oczyszczającej, niespokojnej wody (słynny ocean nieświadomości) oraz narzędzie zbrodni (nóż odczytywany jako symbol falliczny) to niezmienny od lat zestaw filmowego repertuaru Polaka. Późniejsze produkcje, takie jak "Dziecko Rosemary" czy "Chinatown", były jedynie rozwinięciem wizji i sposobu opowiadania towarzyszącym reżyserowi od początku kariery. 

środa, 14 stycznia 2015

"Ida" - powód do dumy?

Od jakiegoś czasu przeraża mnie zwycięski rajd "Idy" (2013) Pawła Pawlikowskiego po akademiach i agencjach całego świata. Zewsząd sypią się nagrody, a czwartkowa nominacja do prestiżowego Oscara zdaje się być jedynie formalnością. Co gorsza - Złoty Glob dla rosyjskiego "Lewiatana" (2014) Andrieja Zwiagincewa może okazać się tylko nagrodą pocieszenia, gdyż zwycięstwo "Idy" jest realnie możliwe. A pomyśleć, że jeszcze trzy lata temu tryumfy w sekcji "Najlepszy film nieanglojęzyczny" święciło irańskie "Rozstanie" (2011) Asghara Fharadi, a ledwo rok później "Miłość" (2012) Michaela Haneke.

wtorek, 13 stycznia 2015

"Legendarne amerykańskie pidżama party" (2010) Davida Roberta Mitchella

Filmem młodzieżowym nazywa się zwykle produkcje traktujące o dojrzewaniu, tajemniczym momencie przejścia w dorosłe życie lub seksualnej inicjacji. Ich akcja zwykle rozgrywa się w szkole, collegu, lub przynajmniej w szkolno-akademickim środowisku. Dotyczyć mogą przeróżnych rzeczy, jednak główną ideą zawsze pozostaje próba odnalezienia własnego ja w nowym, bądź co bądź, świecie. Nie inaczej jest z filmem Davida Roberta Mitchella "Legendarne amerykańskie pidżama party" (2010), jednak debiut Amerykanina wychodzi daleko po za schemat gatunku, którego podstawy narracji wypracowano już w latach osiemdziesiątych.

sobota, 6 grudnia 2014

Diabeł tkwi w obrazie - "El Topo" Alejandro Jodorowsky'ego


Wpis nie jest analizą filmu, nie jest odpowiedzią na pytania w nim zawarte, lecz jest próbą zaakcentowania najważniejszych, według mnie, elementów jego języka i sposobu narracji. Odpowiedź każdy musi znaleźć sobie sam. Jak zwykle będzie chaotycznie, więc zaciśnijcie zęby.

Fabuła filmu jest banalna i pretekstowa. Samotny rewolwerowiec, przemierzając pustynię, natrafia na wymordowaną wioskę ludzi. Nie zastanawiając się długo postanawia wymierzyć sprawiedliwość. W końcu udaje mu się dorwać i zabić winnych. Odbija kobietę głównemu "bossowi" i wyrusza w dalszą drogę. Znacie to, ja też to znam. Można powiedzieć, że to pierwsza część filmu. W drugiej, nasz Kret, ulegając namowom Kobiety, postanawia zwyciężyć wszystkich czterech Mistrzów Pustyni. Oczywiście bez większych problemów wygrywa, jednak finał, jaki jest, wszyscy widzimy. Historia, jak mówiłem, banalna. Ważne jest jednak to, w jaki sposób została opowiedziana.


środa, 19 listopada 2014

Geometria i narracja w filmie "2001: Odyseja Kosmiczna"


Cały początek "Odyseji Kosmicznej" odpowiada Biblijnemu opisowi stworzenia świata. Z ciemności wyłania się zarys planety, czemu towarzyszą pierwsze nuty Also Sprach Zarathustra Richarda Straussa - muzyka piękna, doniosła, harmonijna. Z za planety (Ziemia) wyłania się Słońce - świt człowieka, zapowiedź nadchodzącego życia. Muzyka milknie, a my obserwujemy następujące sceny w kolejności - Ziemia i niebo, roślinność, zwierzęta, człowiek, człowiek i zwierzęta. Żadnej geometrii. Człowiek-Małpa żyje sobie w swoim stadzie, obserwujemy jego codzienność. Pija sobie wodę ze swojego okrągłego jeziorka, opiekuje się dzieckiem, "rozmawia" z innymi, być może załatwia jakieś swoje interesy. Ważne jest to, w jaki sposób jest to fotografowane - dominuje kąt normalny. Nagle, pewnego poranka, pojawia się idealnie geometryczny kształt - monolit, który jest pierwszym przedmiotem sfotografowanym w kącie niskim. Widzimy go na tle nieba, wychodzi zza niego słońce.

środa, 29 października 2014

Halloween - niezbędnik kinomana.

Halloween tuż, tuż. Żaden rasowy kinoman nie wyobraża sobie tego dnia bez odpowiedniej dawki gęsiej skórki. Jak zapewne wielu, co roku odświeżałem w kółko te same klasyczne pozycje, bo horror, jak wiadomo, nie jest gatunkiem obfitym w arcydzieła. Co obejrzę w tym roku? Jeszcze nie wiem. Ale za to wiem, co obejrzycie Wy. Poniżej lista pięciu najlepszych, a jednocześnie mało znanych horrorów tego wieku. Według autora, oczywiście. Wszystkie zajawki fabularne pochodzą z filmwebu.